|
Blog > Komentarze do wpisu
Na przymrozkiZadzwoniła dziś do mnie Matula z radosną wieścią, że w nocy z niedzieli na poniedziałek zapowiadali przymrozki. I to takie mało "przy" a bardziej "mrozki". Teraz usiłuję wymodlić cudowne rozmnożenie agrowłókniny, żeby moje ukochane badylki pootulać. Badylki pączkują jak szatany nic sobie nie robiąc z ponurych wizji Kreciej Pogodynki a ja muszę teraz kombinować jak im te pączki ochronić. Surwiwalowe róże to mały pikuś, gorzej z wisterią i magnolią, bo chcąc fundnąć sobie angielski ogród nasadziłam takich skomplikowanych roślinek nie bacząc, że na Podlasiu nawet przebiśniegi kiełkują od razu zaopatrzone w szalik i nauszniki (napłatkowniki?).
Trudno. Cierp ciało jak chciało. Najwyżej będziemy nocą całą rodziną chuchać na roślinki. Jeśli już o mrozie mowa, to na rozgrzewkę najlepsza jest herbata (wersja oficjalna). Po lekturze zaprzyjaźnionych blogów, gdzie śnieżno na zdjęciach od białych mebli i bibelotów (co mi się szalenie podoba), postanowiłam też coś pobielić. Niniejszą herbaciarkę pobieliłam farbą akrylową, solidnie przeszlifowałam i zamiast lakierowania wywoskowałam naturalnym woskiem o przepięknym zapachu. ![]() piątek, 17 kwietnia 2009, net.zuzaczek
Komentarze
Gość: Anduina, 89.100.33.20*
2009/04/18 12:11:20
Bardzo ładna herbatnica. Naprawde mi się podoba. Z jednej strony prosta, ale z drugiej ma w sobie coś intrygującego. A skoro jeszcze woskiem pachnie... ehh rozmarzyłam się:)
|
|