Kategorie: Wszystkie | kursy krok po kroku
RSS
piątek, 28 listopada 2008

Wypadało by pełzać po ziemi i kajając się bić w pierś za takie wykorzystanie dzieł mistrzów...no ale nie mogłam się oprzeć.

Kolorystyka zupełnie inna niż zwykle. Melancholijna..zadumana tak jak ja przed Świętami.Boże Narodzenie zawsze napełnia mnie swego rodzaju smutkiem. Chęcią ucieczki. Staram się zgłębic ten fenomen od lat, ale nie znajduję odpowiedzi na taki stan przedświąteczny mego umysłu.

etui

 łempicka

mucha

klimt

 

etui

19:00, net.zuzaczek
Link Dodaj komentarz »
środa, 26 listopada 2008

Zmobilizowałam się nareszcie do zrobienia (przynajmniej paru) ozdób choinkowych. Z ubiegłorocznych mało co zostało, gdyż większość unieśli w siną dal krewni i znajomi Królika. W tym roku zapewne też tak będzie, więc nawet ich nie będę wieszała za głęboko, (bombek - nie znajomych) to mniej mi się choinka zdezeluje.

 dzwonek choinkowy

bombka decoupage

bombke decoupage bombka

bombka decoupage

 

 

12:41, net.zuzaczek
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 25 listopada 2008

(...) Nie ma nic przyjemniejszego i prostszego, jak czuć się wygodnie. Mimbla nie przejmowała się tymi, których spotykała i których potem nie pamiętała, nigdy nie próbowała mieszać się w ich sprawy. Przypatrywała się im i ich kłopotom z rozbawionym zdziwieniem. (...)

zatem...Mimbla w lawendowo-pasiatej sukience

mimbla

Niesłychanie zrelaksowany Tata Muminka (Mama pewnie w kuchni)

tata muminka

rozmarzona Mała Mi

mała Mi

 

13:46, net.zuzaczek
Link Komentarze (1) »
piątek, 21 listopada 2008

Nadchodzi czas kompletowania prezentów. Nasz kochana Poczta Polska lada chwila zamieni się w "Piekło Pocztowe" (polecam - jako fikcja lietarcka przezabawne, jako rzeczywistość o wiele mniej) gdzie niedoręczone na czas przesyłki i listy zaczną wysypywać się z urzedów drzwiami i oknami a listonosze zakrzywią czasoprzestrzeń i ogłoszą strajk. Pomna tegorocznej Wielkanocy, w którą znalazłam w skrzynce życzenia Bożonarodzeniowe (nadane na początku grudnia) postanowiłam załatwić wszystko troche wczesniej. Przynajmniej choinka się nie osypie zanim dotrą prezenty. Niestety, musze liczyc na urzędników bo do komina raczej się nie zmieszczę a centralne ogrzewanie dodatkowo komplikuje sprawę, ponadto nie mam prawa jazdy na sanie...

Sporo moich znajomych rozmnożyło się w tym roku, więc na warsztacie mam prazenty jak najbardziej dzidziowe. Na przykład takie:

Niech im odmierzają same szczęśliwe godziny...

zegar decoupage

zegar

zegar decoupage

13:50, net.zuzaczek
Link Komentarze (2) »
czwartek, 20 listopada 2008
Hatifnat jest biały, niewielkich rozmiarów, posiada wypustki przypominające lekko zdeformowane dłonie, porusza się powijając tułowiem na prawo i lewo. Wyglądem może przypominać ducha lub odwróconą do góry nogami skarpetkę.

Hatifnatowie wyrastają z nasion, ale tylko z tych, które wysiano w Noc Świętojańską. Są oni pozbawieni słuchu i węchu, lecz intensywnie reagują na bodźce elektryczne. Prowadzą koczowniczy tryb życia, odbywając na łodziach podróże morskie w kilkuosobowych grupach i usiłując dotrzeć do horyzontu. Raz do roku, korzystając z informacji przekazywanych za pomocą ładunków elektrycznych na kawałkach kory, zbierają się w jednym miejscu, by przeżyć wspólnie burzę, która dodaje im sił.

Według Mimbli prowadzą "łajdackie życie", które Mama Muminka tłumaczy jako "picie piwa i deptanie cudzych ogródków". Innym razem Mimbla wspomina o tym, iż niewykluczone, że czytają w myślach, a to jej zdaniem jest "nie w porządku"

cytowane z Wikipedii

No, powiedzmy, że do skarpety....

jedno z etui robionych na zamówienie. Nie z muminkiem, nie z Małą Mi...ale z HATIFNATAMI. Musze powiedzieć, ze bardzo fajnie mi sie je malowało. Lubie oryginalne zamówienia ;)

 hatifnaty

etui

07:31, net.zuzaczek
Link Komentarze (2) »
poniedziałek, 17 listopada 2008

Zamuminkowałam się dokumentnie, ale borąc pod uwagę Waszą reakcję na wystawiane prace, to nie tylko ja tęsknię do Doliny Muminków. Troche ciepła...i uśmiechu porcja następna.

Zegar - tym razem malowany ręcznie, bez decoupage

zegar moomins

moomins

zegar malowany ręcznie

Tata Muminka....

 tata muminka

Bardzo wesoły Muminek....

etui

 

09:46, net.zuzaczek
Link Komentarze (3) »
niedziela, 16 listopada 2008

Czasem przychodzi taka chwila, że zaczyna nam czegoś brakować. Niby wszystko jest tak jak trzeba. W domu jak w pudełeczku, dzieci jak cukiereczki, mąż szczęśliwy… A w sercu coś łaskocze, jak motyle skrzydła. Bo brakuje. Czegoś brakuje! Tak jak osławionego lukru na pączku życia. Jeśli czujemy coś takiego, to znaczy, że jesteśmy zdrowe na ciele i umyśle.

Człowiek od zarania dziejów miał zapędy artystyczne. Gdy Szwarceneger w skórach przynosił do jaskini upolowaną szynkę, to nie leżał potem plackiem w poczuciu dobrze spełnionego obowiązku, ale w pocie czoła gryzmolił na skale pierwsze esy-floresy, a jego żony mdlały z zachwytu. Teraz, jako że to my przynosimy do domu upolowane na bazarze szynki, mamy też prawo do magicznej chwili nad esami-floresami. A mężowie niech okazują należyty podziw dla naszych dzieł (bo ponoć nie ma nic gorszego, niż sfrustrowana małżonka).

Techniką pozwalająca każdemu na rozwinięcie artystycznych skrzydeł jest właśnie decoupage. Może się nim zajmować każdy. Czy to artysta plastyk, czy osoba mająca zupełnie mgliste pojęcie na temat technik malarskich. Nie potrzeba też do tego olbrzymich nakładów finansowych – najdroższą rzeczą jest nasza wyobraźnia i pomysły….A tu pole do popisu mamy właściwie nieograniczone, bo zdobić możemy wszystko – od deseczki poczynając, przez stare garnki i butelki, na ścianach kończąc. Co ważne, jest to technika doskonała dla alergików. Zdecydowana większość mediów i preparatów, w tym wszystkie podstawowe, jest bez zapachu, na bazie zwykłej wody. Do mycia narzędzi nie będziemy potrzebowały rozpuszczalników – wystarczy kranówa i mydełko Fa. (wyjątkiem są niektóre preparaty do efektów specjalnych – ale można się doskonale bez nich obejść). 

Decoupage jest techniką zdobienia polegającą na naklejaniu papierowych motywów i malowaniu farbami akrylowymi, tak by stworzyć kompozycję. Całość jest powlekana tyloma warstwami lakieru, aż pod palcami nie wyczujemy granicy między podłożem a naklejonym motywem. To tak w skrócie. Co możemy zdobić? – wszystko. Jednak do niektórych powierzchni będziemy potrzebowały specjalnych gruntów, primerów. Najprościej jeśli zaczniemy naszą przygodę od deseczki ze sklejki. Przygotowanie jej polega jedynie na wyszlifowaniu papierem ściernym i oczyszczeniu z pyłu.

Co i czym naklejać? Właściwie każdy rodzaj papieru, który ma kolory odporne na kontakt z wodą. W sprzedaży są dostępne specjalne papiery do decoupage o różnej gramaturze, świetne efekty uzyskuje się przy zastosowaniu serwetek papierowych (tych do dekoracji stołu), wydruków z drukarek laserowych. Wycięte motywy naklejamy za pomocą klejów winylowych lub akrylowych. Mogą to być profesjonalne preparaty do decoupage (mają doskonale dobraną konsystencję – polecam SATIN firmyTo-Do, jest idealny dla początkujących – szczególnie do przyklejania serwetek), ale na początek możemy użyć rozwodnionego wikolu.

Jakie farby? Do tej techniki używamy farb akrylowych. Nie mają silnego zapachu, świetnie mieszają się ze sobą, pokrywają niemal każdą powierzchnię. Tutaj możemy wybierać wśród szerokiej gamy produktów artystycznych lub zwykłych akrylowych ze sklepów chemicznych. Ja osobiście łączę je ze sobą z wielkim powodzeniem artystyczno-ekonomicznym. Mianowicie podkład maluję znacznie tańszymi farbami Dekoralu, Śnieżki lub Magnata (wszystkie z atestami), a do cieniowań i precyzyjnych elementów stosuję te, które są specjalnie przeznaczone do technik artystycznych.

Podstawowym zabezpieczeniem naszego arcydzieła jest wielokrotne malowanie lakierem akrylowym. Przy niektórych preparatach używanych do ozdabiania należy użyć potem „śmierdzielka”, – czyli lakieru na bazie rozpuszczalnika. Tym jednak na razie nie będziemy się zajmować. Ja jak dotąd też się bez niego obywam. Może w lecie, kiedy będzie możliwość lakierowania na balkonie, pokuszę się o wypróbowanie innych technik. Teraz mam wystarczająco pomysłów na bezwonne preparaty. Jak już pisałam wcześniej – lakierujemy do bólu, – czyli minimum 5-7 warstw. To powoduje, że lakier jest najbardziej deficytowym produktem, na domiar złego ten profesjonalny nie kosztuje mało a „mniej artystyczny”, choć tańszy, nie daje tego samego efektu. Można jednak znaleźć złoty środek. Pierwsze warstwy pokrywamy tańszym lakierem np. 3V3, ze sklepu chemicznego, a wykończenie robimy szlachetnym. I co jeszcze? Do kompletu potrzebne nam będą jeszcze pędzle z włosia syntetycznego płaskie i okrągłe, o różnej numeracji od cieniutkich (do drobnych elementów), do grubszych. Największe, płaskie, do malowania dużych powierzchni najlepiej kupić w sklepach malarskich – będą tańsze od tych w salonach artystycznych. Doskonale zdają też egzamin gąbki czy to na wałeczku czy na trzonku – można nimi bardzo dokładnie nakładać farbę a nawet cieniować. Potrzebne nam będą nożyczki i nożyki do wycinania motywów. Ja na samym początku używałam takich do paznokci, zakrzywionych – świetnie wycina się nimi półokrągłe linie, teraz dorobiłam się małych nożyczek hafciarskich i skalpela. Nożyczki są niezastąpione przy serwetkach, skalpel rewelacyjnie radzi sobie z papierami. Do nożyka należy mieć specjalna podkładkę, która zapobiega tępieniu się ostrza i chroni papier przed zadzieraniem się.

Reasumując, do wykonania pierwszej, najprostszej pracy decoupage potrzebne nam będą:

1. Przedmiot do zdobienia (drewniany lub ze sklejki czy płyty MDF), czysty, wyszlifowany papierem ściernym.

2. Dwie farby akrylowe jaśniejsza i ciemniejsza. W kolorach dobranych do motywu, jaki chcemy przykleić (To-Do ok. 8zł) 3. Papier lub serwetka, z którego będziemy wycinać motyw dekoracyjny

4. Płaski, szeroki pędzel (np. nr 34), płaski węższy pędzel do kleju (np. nr 10), pędzel do malowania drobnych elementów, (np. nr4)

5. Gąbka

6. Nożyczki lub nożyk do wycięcia motywu

7. Lakier akrylowy błyszczący, matowy lub satynowy (3V3 – ok20zł albo profesjonalny To-Do – 34zł)

8. Wyobraźnia (bezcenna)

Tak przygotowane możemy zasiadać do wielkiej artystycznej przygody….

 gwiazdka

poniedziałek, 10 listopada 2008

Mój ukochany "niezdekupażowany" mąż kupił mi baaardzo smaczne pierniki w czekoladzie. Mam nadzieję, że nie był to osłodzony przytyk odnośnie mojego powolnego "pierniczenia". Czekolada, endorfiny, wspaniały zapach...cymes ów ożywił tą część mego mózgu, która jest odpowiedzialna za Klimat Świąteczny. Wynikiem tego są między innymi te dwie skrzyneczki na pierniczki domowej roboty:

skrzyneczka

skrzynaczka z aniołem

idąc za ciosem zrobiłam jeszcze tacę na herbatę do pierniczków:

 taca

 

13:45, net.zuzaczek
Link Dodaj komentarz »
piątek, 07 listopada 2008

Masz już dość zbierania ciuchów rozrzuconych po całym domu przez Twojego lubego? Marzy ci się porządek w mężowskiej szafie? Nie jest to niemożliwe. Od dawna naukowcy twierdzą, że działania podprogowe na umysł, mają znaczący wpływ na zachowanie ludzi. Wykorzystajmy więc tą wiedzę i zmieńmy Neandertalczyka w Dżentelmena przy pomocy prostej gry w skojarzenia : koszula + szafa = wieszak

Wieszak możemy ozdobić motywami związanymi z hobby męża. Technika decoupage stwarza nieograniczone możliwości dekoratorskie, więc z łatwością znajdziemy jakieś obrazki pasujące do tego celu. Papier do pakowania prezentów, serwetki kuchenne, opakowania kartonowe, plakaty, kalendarze, czasopisma.  Jeśli dysponujemy kolorową drukarką, możemy wybrany motyw ściągnąć z Internetu i wydrukować w odpowiedniej wielkości. Pamiętajmy jednak, by wydruk przed naklejeniem spryskać lakierem do włosów, aby utrwalić tusz (w wypadku drukarki laserowej nie jest to potrzebne).

 k1

Czego potrzebujemy do wykonania wieszaka?

  • Wieszak garderobiany
  • Papier z motywem (w tym wypadku papier do pakowania prezentów i dwie serwetki papierowe)
  • Klej
  • Żelazko
  • Nożyczki, nożyk do wycinania
  • Papier ścierny drobnoziarnisty
  • Papier śniadaniowy
  • Jasna farba akrylowa (w tym wypadku „pastelowa orchidea” Śnieżki)
  • Lakier akrylowy wodny (rewelacyjny i tani jest 3V3 do parkietów)
  • Rzemyk
  • Pędzle syntetyczne, płaskie: do kleju i do lakieru

 

Wykonanie:

            Wieszak przecieramy papierem ściernym w celu usunięcia lakieru i wygładzenia powierzchni. Następnie malujemy obustronnie jasną farbą akrylową, nakładając tyle warstw, aby kolor stał się jednolity. Delikatnie szlifujemy papierem ściernym.

k2

            Jeśli w założeniu tło pod naklejonymi motywami ma być jednolite to możemy zabrać się za wycinanie obrazków – ja postanowiłam pod samochodziki nakleić papierową serwetkę.

Przyklejanie „na żelazko”

Duże motywy najłatwiej przykleja się za pomocą żelazka, na zasadzie naprasowania. Nie powstają wtedy brzydkie zmarszczki a powierzchnia ozdobionego przedmiotu jest idealnie gładka.

k3

Klej (najlepiej uniwersalny CR) rozrabiamy w małym pojemniczku do konsystencji bardzo rzadkiej śmietany (musi być naprawdę wodnisty) i nanosimy go cieniutką warstwą na jedną stronę wieszaka. Serwetkę rozwarstwiamy pozostawiając warstwę z nadrukiem. Gdy wieszak jest już zupełnie suchy, przykładamy do niego serwetkę i delikatnie wygładzamy. Żelazko nastawiamy na najniższą temperaturę. Wieszak przykrywamy papierem śniadaniowym i prasujemy kolistymi ruchami, sprawdzając czy serwetka ładnie się układa. Następnie odcinamy zbędne fragmenty serwetki a część przyklejoną smarujemy z wierzchu klejem – specjalnym do decoupage lub CR rozrobionym do konsystencji gęstej śmietany. Robimy to bardzo delikatnie, żeby nie porwać serwetki, zwracając uwagę na dokładne przyklejenie krawędzi. Pozostawiamy do wyschnięcia. Tak samo postępujemy z drugą stroną wieszaka.

k3

k4

Wycięte nożyczkami lub nożykiem motywy komponujemy na powierzchni wieszaka i naklejamy za pomocą gęstszego kleju. Jeśli użyłyśmy dekorów wyciętych z grubszego papieru, dobrze jest przed przyklejeniem posmarować ich spodnią stronę klejem – staną się bardziej elastyczne. W przypadku klasycznych papierów do decoupage, wycięte fragmenty zanurzamy w miseczce z wodą aby nasiąkły. Następnie wycieramy z nich nadmiar wody i smarujemy klejem. Po przyklejeniu motywu wyrównujemy jego powierzchnię pędzlem zanurzonym w kleju.

 k5

Dopieszczanie i lakierowanie

Dopieszczanie zależy właściwie już od Waszej inwencji. W tym wypadku, aby wyretuszować nierówności pozostałe po obcinaniu serwetki, brzeg wieszaka pomalowałam dwoma warstwami farby akrylowej – tej samej, której używałam do zrobienia podkładu pod serwetkę. Możecie pod motywem domalować farbą akrylową delikatne cienie – żeby uzyskać wrażenie trójwymiarowości. Można brzeg wieszaka pomalować w kontrastowym odcieniu. Wszystko dozwolone. Proponuję przed malowaniem pokryć przedmiot jedną warstwą lakieru – łatwiej będzie dokonać ewentualnych poprawek, bo farba lepiej się zmyje z lakierowanej powierzchni.

k6

Skończoną pracę lakierujemy wielokrotnie, przecierając co 2-3- warstwy papierem ściernym. Oczyszczamy haczyk z farby i zawiązujemy rzemyk. Prezent gotowy. 

Teraz pozostaje nam tylko patrzeć, jak mąż ładnie koszulkę na wieszczku wiesza….I tego Wam z całego serca życzę.

wieszak decoupage

 

czwartek, 06 listopada 2008

BożoNarodzeniowa radość jakoś mi ostatnio ciężko przez gardło przechodzi. Zapodział się nam gdzieś obraz ubogiej stajenki i największego Cudu skrytego pod jej dachem. I nie pomagają reklamy coca-coli z tirowym Świętym, ani Kewin, który po raz 1001 zostaje sam w domu. Nie pomagają odarte z uczuć plastikowe, hipermarketowe dekoracje. 

Znamienita część z nas już kłusuje po sklepach w poszukiwaniu Mikołaja z pozytywką w sempiternie, oraz innych modnych w tym sezonie cudaków. Dzieci w tym czasie popadają w epilepsję wyobraźni przez nadmiar reklam (ponoć bezpiecznych dla dzieci...ale nikt nie mówił o bezpieczeństwie rodziców i ich portfeli). Może właśnie na przekór temu wszystkiemu moja kolekcja Świąteczna wyszła bardzo cicha i skromna.

Zobaczymy jak będzie dalej

świecznik z aniołem

chustecznik

tabliczka decoupage

13:22, net.zuzaczek
Link Komentarze (2) »
 
1 , 2